- Aplefit
- Beta Karoten + Witamina E
- Chrom Organiczny
- Chrom Plus
- Czosnek Forte Bezzapachowy
- Dentovit
- Enzyvit
- Glukozamina
- Hepacholina
- Iskial
- Iskial Forte
- Iskial Plus
- Koenzym Q-10 + Witamina E
- L - Karnityna
- Magnez + Witamina B-6
- Maxiprost
- Maxivit
- Maxivit Dieta
- Maxivit dla Niej
- Omega-3
- Omega-3 1000
- Potas
- Prolactiv
- Propolis
- Providin
- Rhodiola
- Selen + E
- Septimax
- Silica
- Tonisol
- Tran
- Tumerin
- Uromaxin
- Witamina B-12
- Żeń-szeń
WITAMINY JAKO LEKI
Prof. dr med. Andrzej Danysz
Wprowadzenie
Jest oczywiste, że podanie określonej witaminy człowiekowi, u którego występuje hipowitaminoza - wyrównuje ten niedobór i usuwa objawy chorobowe. Okazało się jednak, że witaminy podawane ludziom nie cierpiącym na ich niedobór mogą wywierać określone efekty farmakologiczne, które mogą być wykorzystywane w celach leczniczych.
Tak np. witaminę A można stosować w chorobach zakaźnych w celu wzmożenia odporności, witaminę B 1 - w różnego typu zapaleniach nerwów, niekoniecznie związanych z hipowitaminozą B, witaminę B12 w niektórych chorobach neurologicznych, witaminę C - w niedokrwistości i w przeziębieniu. Witaminę D podajemy w chorobach alergicznych, gruźlicy skóry, witaminę E - w stanach osłabienia mięśni szkieletowych (miastenia), witaminę P - w nadciśnieniu, chorobach alergicznych, witaminę PP ~ w stanach skurczowych naczyń krwionośnych, witaminę Q10 w nadciśnieniu, zwyrodnieniu mięśnia sercowego, w chorobach dziąseł (paradentozie, czyli przyzębicy),.cukrzycy. otyłości i in. Te efekty lecznicze w chorobach niezwiązanych z hipowitaminozami wywierają dawki przekraczające najczęściej znacznie zapotrzebowanie dzienne. Tak np. średnie zapotrzebowanie dzienne na witaminę C wynosi 50 mg, natomiast w celu podwyższenia odporności i pobudzenia układu immunologicznego, w celu zapobiegania przeziębieniu lub jego leczenia stosuje się dawki 1-2 g witaminy C dziennie, a zatem dawki 20-40 razy większe niż zapotrzebowanie dzienne. Podobnie jest z witaminą B 1 w zapaleniach nerwów, czy witaminą D w gośćcu stawowym lub gruźlicy skóry. A zatem oprócz dawek ?fizjologicznych? witamin wyróżnia się dawki ?lecznicze? , zwykle kilka - do kilkudziesięciu razy większe niż ?fizjologiczne? . Ponadto w stosunku do wielu witamin można określić dawki toksyczne. ,które w odniesieniu do witamin obejmują zespól objawów nazywanych hiperwitaminozą.
Witamina A (akseroftol)
Witamina A (akseroftol) jest związkiem o charakterze lipidu, występującym w postaci witaminy A 1 (retynol, akseroftol) oraz witaminy A 2 (dehydroretynol). Witamina A znajduje się w różnych produktach zwierzęcych -w wątrobie zwierząt, tranie (tłuszcz z wątrób ryb), jajach, mleku, maśle i in. 250g wątroby cielęcej zawiera ok. 75.000 j.m. witaminy A. Może być również wytwarzana w organizmie człowieka z dostarczanej z pokarmami roślinnymi prowitaminy karotenu (beta-karotenu). Jest to żółty barwnik znajdujący się w szczególnie dużych ilościach w żółtych i czerwonych jarzynach i owocach - marchwi, pomidorach , w niektórych gatunkach ziemniaków, w niektórych owocach. Jedna marchew zawiera średnio 5000 j.m. beta- karotenu , a słodki ziemniak (batat) nawet 10000 j.m. Zapotrzebowanie dzienne na witaminę A wynosi średnio 5000 j.m. W niektórych stanach omówionych poniżej, zapotrzebowanie dzienne jest znacznie większe. Dawki dzienne witaminy A nie powinny jednak przekraczać 15.000 j.m. Nie ma natomiast takich ograniczeń w stosunku do pro-witaminy (beta karotenu), której podanie wywiera taki sam efekt. Profilaktycznie należy zatem spożywać jarzyny zawierające betakaroten. Witamina A jest przekształcana (metabolizowana) w organizmie człowieka do kilku związków pochodnych (metabolitów), z których najważniejszymi są retynal, składnik barwnika siatkówki - tzw. czerwieni wzrokowej (rodopsyny) oraz kwas retynowy. Jaką rolę odgrywa witamina A w organizmie człowieka? Przede wszystkim jest niezbędna do podziału komórek, pobudzając wzrost i umożliwiając prawidłowy rozwój młodego organizmu (?witamina wzrostowa? ). Szczególnie wydatnie wpływa na wzrost i prawidłowy stan nabłonka (..witamina ochronna nabłonka? ). Poza tym, jak już wspomniano powyżej, jest ona (a właściwie jej metabolit) składnikiem czerwieni wzrokowej rodoposyny, barwnika siatkówki umożliwiającego widzenie w słabym oświetleniu.
Kilkadziesiąt lat temu witaminę A nazywano ?witaminą przeciwzakażeniową? . ze względu na jej korzystne działanie pobudzające układ odpornościowy (immunologiczny). Działanie to wykazano w wielu badaniach na zwierzętach i ludziach. Hipowitaminoza A przyczynia się do większej zapadalności na choroby zakaźne. Podanie witaminy A wzmaga odporność zarówno hormonalną (zwiększenie wytwarzania przeciwciał), jak i komórkową (wzmożenie wytwarzania - limfocytów T, odpowiedzialnych za zwalczanie drobnoustrojów, które wtargnęły do organizmu). Stwierdzono m.in., że podawanie dużych dawek witaminy A dzieciom wyraźnie zmniejsza ich zapadalność np. na odrę zmniejszając równocześnie śmiertelność (o 35%) w tej chorobie. Ostatnio publikowane są wyniki badań wskazujące na korzystne działanie witaminy A w profilaktyce i leczeniu objawowym AIDS. Witamina A zmniejsza również bardzo niekorzystne w terapii przeciwnowotworowej efekty immunosupresyjne radioterapii i chemioterapii. Należy ją jednak podawać w tym celu we względnie dużych dawkach, które są na granicy dawek toksycznych. Na szczęście okazało się, że podobne efekty można uzyskać podawaniem dużych, lecz nietoksycznych dawek betakarotenu.
Kilkanaście lat temu prawdziwą sensację wzbudziła wiadomość, że witamina A wywiera pewne działanie przeciwnowotworowe. W każdym razie przy niedoborze witaminy A (hipowitaminozie A) stwierdza się większą częstość występowania nowotworów. Badania i obserwacje epidemiologiczne potwierdzające to spostrzeżenie wykonano w różnych ośrodkach na grupach liczących tysiące ludzi. Podawanie witaminy A lub betakarotenu wyraźnie zmniejsza zapadalność na raka płuc u palaczy tytoniu, jak również i innych nowotworów złośliwych. Szczególnie przekonywujące są wyniki doświadczeń na hodowlach komórkowych i na zwierzętach z nowotworami. Wykazano przede wszystkim, że kwas retynowy (metabolit witaminy A) dodany do hodowli komórek wyraźnie hamuje ich transformacje nowotworową, wywołaną napromienieniem promieniami jonizującymi, środkami rakotwórczymi lub wirusami onkogennymi. Podanie kwasu retynowego hamuje również wytwarzanie się nowotworów u zwierząt laboratoryjnych pod wpływem środków rakotwórczych i w znacznym stopniu opóźnia u zwierząt rozwój nowotworów przeszczepionych. Wyniki te są już wykorzystywane w praktyce lekarskiej. W leczeniu niektórych nowotworów skóry stosuje się z pomyślnym skutkiem np. pochodne witaminy A miejscowo w postaci maści. Podobnie korzystne wyniki terapeutyczne uzyskano w leczeniu m.in.. leukoplakii (wysepki nieprawidłowego rogowacenia nabłonka błony śluzowej jamy ustnej), którą uważa się za stan przedrakowy oraz w leczeniu nadżerek części pochwowej szyjki macicy, co jest również (w zależności od typu nadżerki) stanem przedrakowym. U kobiet z tego typu nadżerkami uzyskano w 50% wyleczenie.
W 1988 roku cały świat zelektryzowały wyniki badań klinicznych, wykazujące, że stosowaniem witaminy A można cofnąć uszkodzenia skóry wywołane promieniami słonecznymi, jak również zahamować w pewnym stopniu, a nawet niekiedy cofnąć, starcze zmiany skóry. Szczególnie korzystne działanie ma witamina A w zapobieganiu i leczeniu udręki wielu młodych chłopców, jaką jest trądzik pospolity. Wywiera ona również korzystne działanie w ciężkiej chorobie skóry - łuszczycy (psoriasis). Nie należy jednak stosować witaminy A ani jej metabolitów u kobiet w ciąży, ponieważ mogą wywołać uszkodzenia płodu.
Jak już wspomniano witamina A odgrywa istotną rolę w procesie widzenia. Hipowitaminoza A prowadzi do tzw. kurzej lub zmierzchowej ślepoty, czyli utraty zdolności widzenia przy niedostatecznym oświetleniu (o zmierzchu lub w nocy). Wynika to z udziału metabolitu witaminy A retynalu w biosyntezie barwnika siatkówki -rodopsyny.
Witamina A i betakaroten działają wyraźnie pobudzająco na proces gojenia się ran. U ludzi z cukrzycą, po ciężkich zabiegach chirurgicznych, gdy stwierdza się upośledzenia gojenia się ran - podanie witaminy A normalizuje to zaburzenie.
Witaminę A (lub betakaroten) stosuje się przede wszystkim profilaktycznie i leczniczo w objawach hipowitaminozy. Poza tym wskazaniem do stosowania witaminy A leczniczo są przewlekłe choroby zakaźne, przewlekłe nieżyty dróg oddechowych i przewodu pokarmowego, źle gojące się rany, odmrożenia i oparzenia, choroby przyzębia (dziąseł - np. przyzębica, czyli paradontoza).
Witamina B 1 (tiamina)
Witamina B 1 (tiamina) jest względnie prostym związkiem chemicznym o charakterze aminy, pozbawionym praktycznie działania farmakologicznego, tzn., że nawet względnie duże dawki nie wywołują zmian czynności ważnych dla życia narządów ani podstawowych procesów biochemicznych. Tiamina w postaci połączenia z kwasem fosforowym (kokarboksylaza) odgrywa istotną rolę jako koenzym w przemianie węglowodanów umożliwiając właściwe i całkowite ?spalanie? glukozy, dostarczając energii m.in. dla ośrodkowego układu nerwowego, mięśnia sercowego i mięśni szkieletowych. Brak witaminy B powoduje zablokowanie procesu przemiany węglowodanów i gromadzenie się w ustroju bardzo toksycznego kwasu pyrogronowego, który uszkadza przede wszystkim mięsień sercowy, mięśnie szkieletowe, ośrodkowy układ nerwowy, nerwy obwodowe i śródbłonki naczyń włosowatych. Niedobór witaminy B 1 (hipowitaminoza B 1) powoduje znaną od wielu lat chorobę beri-beri, która może występować w dwóch postaciach - nerwowej (?sucha? ) i krążeniowej (?mokra? ).
Zapotrzebowanie na tiaminę u człowieka zależy od wydatku energetycznego na 1000 kcal potrzeba ok. 1 mg tej witaminy. Zapotrzebowanie na nią gwałtownie wzrasta przy wytężonej pracy fizycznej lub innego rodzaju wysiłku fizycznym (np. sport wyczynowy), w gorączce, w nadczynności tarczycy. Do niedoboru witaminy B. często dochodzi u dzieci i młodzieży (zwiększone zapotrzebowanie rosnącego organizmu) ale również i u ludzi starych (upośledzone wchłanianie). Dramatycznie zwiększa się ?zużycie? witaminy B 1 przy spożywaniu alkoholu. Wielu ekspertów uważa, że alkoholizm może być często przyczyną znacznego stopnia hipowitaminozy B 1. Witamina B 1 jest obecnie stosowana w lecznictwie względnie często przede wszystkim u alkoholików, u których dochodzi do niedoboru tej witaminy mimo właściwego odżywiania się. Alkohol upośledza przede wszystkim wchłanianie witamin B 1 z pokarmami. Jest oczywiste, że alkoholikom należy podawać witaminę B 1 jako uzupełnienie dostawy z pokarmami i to w dużych dawkach, nawet do 100 mg dziennie, najczęściej parenteralnie w postaci wstrzyknięć. Tiamina jest uważana za środek wzmagający procesy odtruwania. Wykazano, że podanie dużych jej dawek zapobiega objawom zatrucia najpowszechniejszym środkiem skażenia środowiska ołowiem. Witamina B 1 wywiera korzystny wpływ w zmianach chorobowych mięśnia sercowego. W niedoborze tej witaminy mogą wystąpić niemiarowości oraz zmniejszenie efektywności jego skurczu aż do stanu niewydolności, ponadto obniżenie ciśnienia krwi, obrzęki kończyn dolnych, niewydolność nerek. Kokarboksylaza podana dożylnie okazała się skuteczna w niewydolności mięśnia sercowego zwłaszcza związanego z jego niedotlenieniem - zmniejsza ona zapotrzebowanie mięśnia serca na tlen. Tiaminę stosuje się powszechnie w zapaleniu nerwów. Jest niewątpliwie skuteczna w tych wypadkach, w których to zapalenie jest związane z jej niedoborem. Nie ma jednak przekonywujących dowodów, że witamina B 1 może leczyć zapalenia nerwów spowodowane innymi przyczynami. Również wątpliwe wydają się być efekty lecznicze witaminy B1 w takich chorobach neurologicznych, jak stwardnienie rozsiane, nużliwość mięśni szkieletowych, choroba Meniere'a i in. Witamina B1 okazała się skuteczna w leczeniu niektórych postaci niedokrwistości, nawet wówczas, gdy nie jest to związane z jej niedoborem. Należy jednak podawać wówczas duże dawki i to najlepiej w jej aktywnej postaci - kokarboksylazy. Witamina B 1 wydala się z potem i jest skutecznym repelentem, tzn. środkiem odstręczającym owady, jak komary, muchy i in. Należy ją podawać w tym celu w dawkach do 100 mg dziennie. Witamina B 1 w przeciwieństwie do witaminy B 6 jest nietoksyczna. Wstrzyknięcie dożylnie dużych dawek (100 mg) może u niektórych chorych wywoływać zapaść spowodowaną nadmiernym rozszerzeniem naczyń krwionośnych. Uważa się, że jest to reakcja uczuleniowa.
Zapotrzebowanie dzienne na witaminę B 1 wynosi 1,2-1,5 mg u mężczyzn, 1-5 mg u kobiet (w ciąży - o 0,4 mg więcej). Alkoholicy powinni otrzymywać do 100 mg dziennie.
Witaminę B1 stosuje się w tabletkach doustnie w dawkach 3-25 mg dziennie oraz dożylnie w dawkach 10-50 mg dziennie - w szczególnych wypadkach można stosować do 100 mg jednorazowo.
Witamina B 6 (adermina)
Witamina B 6 jest to prosty związek chemiczny, fosforan pirydoksalu, dostarczany ustrojowi człowieka w formie 3 różnych prowitamin - pirydoksyny, pirydoksalu i pirydoksaminy. Wszystkie 3 prowitaminy są przekształcane w organizmie do właściwej aktywnej formy - fosforanu pirydoksalu. Witamina B 6 pełni rolę koenzymu biorącego udział w przemianie aminokwasów i syntezie białka - warunkuje aktywność ponad 60 różnych enzymów. W związku z tym jest niezbędna do podziału i rozmnażania się komórek - a zatem do wszystkich procesów wzrostu, odrostu i rozrostu, jak np. do wytwarzania krwinek czerwonych i białych, komórek układy odpornościowego (immunologicznego) i in. Zapotrzebowanie dzienne na witaminę B 6 wynosi 1,5 -- 2,0 mg i jest w pełni pokrywane dostawą z pokarmami. Witamina B 6 znajduje się zarówno w pokarmach zwierzęcych (mięso), jak i roślinnych (zielona sałata, papryka, seler, razowy chleb i in.).
Niedobór witaminy B 6 może występować najczęściej u niemowląt odżywianych zbyt długo sztucznym pokarmem oraz dorosłych, u których doszło do tzw. ?zespołu złego wchłaniania?.
Witamina B 6 wywiera wielostronne działanie farmakologiczne i farmakoterapeutyczne. Przede wszystkim hamuje objawy hipowitaminozy B 6. Ponadto podkreśla się, że podawanie witaminy B 6 może wzmagać odporność zwłaszcza u ludzi starych i alkoholików, u których z reguły stwierdza się niski poziom tej witaminy.
Witamina B 6 jest obecnie najczęściej stosowana w preparatach wielo-witaminowych. Niezależnie od tego stosuje się ją samą m.in. w zwalczaniu objawów niepożądanych, występujących u chorych leczonych izoniazydem (INH ) lub pochodnymi hydralazyny (leki przeciwnadciśnieniowe), a mianowicie w zapaleniu nerwów obwodowych. Należy pamiętać, że nie wolno podawać witaminy B6 chorym z chorobą Parkinsona leczonym lewodopą (L -dopa), ponieważ pirydoksyna inaktywuje lewodopę w jelitach i znosi jej działanie. Nie odnosi się to jednak do pacjentów otrzymujących preparat przeciwparkinsonowy Sinemet (zawiera on lewodopę oraz karbidopę).
Witaminę B 6 stosuje się również w zwalczaniu tzw. napięć przedmenstruacyjnych u kobiet, w celu przeciwdziałania zaburzeniom metabolicznym wywołanym przez doustne środki antykoncepcyjne oraz w celu hamowania wymiotów u ciężarnych i u pacjentów po napromienieniu. Mimo, że w niedoborze witaminy B 6 mogą występować drgawki typu padaczkowego - nie ma dowodów na to, aby witamina ta działała przeciwpadaczkowo ani aby wzmagała skuteczność leków przeciwpadaczkowych. Stwierdzono jednak, że może być ona pomocna w szczególnych wypadkach zapalenia nerwów obwodowych, w niektórych stanach zapalnych skóry i błon śluzowych, w pewnym typie niedokrwistości, w agranulocytozie i in.
Witaminę B 6 stosuje się doustnie (w tabletkach) i domięśniowo. Z reguły podaje się dziennie do 300 mg doustnie i do 150 mg. Należy przyjąć jako zasadę, aby nie przekraczać dawki 500 mg dziennie - witamina B 6 jest jedną z niewielu witamin rozpuszczalnych w wodzie, która może wywołać objawy toksyczne nawet po niewielkim przekroczeniu zalecanych leczniczo dawek dziennych.
Witamina B 12 (cyjanokobalamina)
Odkrycie witaminy B 12 i kwasu foliowego jest niezwykle interesującą a nawet wręcz sensacyjną historią, która rozpoczęła się ponad 150 lat temu, a zaowocowała ?po drodze? aż 2 nagrodami Nobla. W połowie XIX wieku rozpoznano pewien typ niedokrwistości (anemii), który występował u ludzi, cierpiących na zanik błony śluzowej żołądka. Niedokrwistość tę opisali dokładniej kilkanaście lat później Biermer, a potem Addison nazywając ją niedokrwistością złośliwą (anemia perniliosa). Na ich cześć została nazwana niedokrwistością Addisona-Biermera. W pierwszej połowie XX wieku dwaj naukowcy amerykańscy Minot i Murphy wykryli, że niedokrwistość złośliwą można leczyć podawaniem surowej wątroby zwierząt - za co otrzymali w 1935 roku nagrodę Nobla. W następnych latach lekarz amerykański Castle wyizolował z żołądka tzw. ?czynnik wewnętrzny? (nazwany potem na jego cześć czynnikiem Castle'a), który był niezbędny do wchłonięcia z przewodu pokarmowego znajdującego się w pokarmach ?czynnika zewnętrznego? , którym okazała się witamina B 12. Ale to nie koniec! Stwierdzono przede wszystkim, że nie sama witamina B 12 ale jej pochodna - cyanokobalamina działa leczniczo w niedokrwistości złośliwej. Ponadto okazało się, że podawanie samej witaminy B 12 czy cyanokobalaminy nie usuwa wszystkich klinicznych objawów niedokrwistości złośliwej, chociaż surowa wątroba leczy skutecznie i te objawy. W następnych latach wyizolowano z wątroby jeszcze jeden czynnik, nazwany witaminą M, który następnie zidentyfikowano jako kwas foliowy. Nazwa wynika z faktu, że najwięcej tego kwasu zawierają zielone liście (po łacinie liść - folium). A zatem wykazano ostatecznie, że niedokrwistość złośliwą można leczyć podając cyanokobalaminę razem z kwasem foliowym. Witamina B 12 jest to bardzo złożony związek zawierający w swej cząsteczce kobalt. Jest ona bardzo rozpowszechniona w przyrodzie -wytwarzają ją m.in. grzyby, bakterie i drożdże. Nie zawierają jej jednak rośliny jeśli nie są zakażone bakteriami lub grzybami. W organizmie ssaków jest magazynowana w wątrobie - z tego powodu wątroba zwierząt jest najbogatszym jej źródłem. Jeszcze przed II wojną światową niedokrwistość złośliwą leczono podając chorym do jedzenia surową wątrobę cielęcą lub wieprzową. W wątrobie witamina B 12 znajduje się razem z czynnikiem wewnętrznym Castle'a i z kwasem foliowym.
Witamina C (kwas askorbowy)
Historia, która doprowadziła do wykrycia i wyizolowania przez Szent-Gyorgy w 1928 roku kwasu askorbowego (nagroda Nobla w 1937r.), ma swoje początki w wiekach średnich. Już w czasie wypraw krzyżowych zauważono, że zwłaszcza u ludzi z północnej Europy, którzy odżywiali się na ogół pokarmami bez świeżych owoców i warzyw, występowała choroba charakteryzująca się zapaleniem dziąseł z krwawieniami i wypadaniem zębów, niedokrwistością i zwiększoną zapadalnością na choroby zakaźne. Choroba ta często kończyła się śmiercią. Po odkryciu Ameryki i wprowadzeniu ziemniaków jako podstawowego składnika pożywienia - częstość występowania szkorbutu (gnilca) znacznie się zmniejszyła. Jednakże stale występowała ona wśród członków załóg statków udających się w wielomiesięczne wyprawy, w czasie których odżywiali się głównie rybami suszonymi lub solonymi, mięsem solonym, bez świeżych owoców i jarzyn. W XVI wieku nauczono się od Indian żyjących w Kanadzie, że szkorbutowi można zapobiec przez podawanie wywaru z igieł świerku. Inne obserwacje doprowadziły do stosowania soku z cytryny jako leku przeciwko szkorbutowi. Ale dopiero wprowadzenie w marynarce angielskiej w 1800 roku nakazu stosowania w czasie długotrwałych wypraw morskich soku z cytryny, ewidentnie zmniejszyło występowanie szkorbutu wśród marynarzy. Następnym etapem badań nad szkorbutem byty pierwsze doświadczenia na zwierzętach wykonane na świnkach morskich przez 2 naukowców (Holst i Frohlich) w 1907 roku. Wcześniejsze badania na zwierzętach nie zakończyły się sukcesem, ponieważ wszystkie zwierzęta wytwarzają witaminę C w swoim organizmie - z wyjątkiem człowieka, świnki morskiej i małp. To, że można było wywołać eksperymentalnie szkorbut u świnek morskich umożliwiło testowanie różnych frakcji soku z cytryny na jego działanie przeciwszkorbutowe i co wreszcie w 1928 roku umożliwiło Szent-Gyorgui wyizolowanie kwasu askorbowego (nazwa kwas askorbowy wynika z faktu, że związek ten leczy szkorbut, po angielsku scurvy). Obecnie nazwą witaminy C obejmuje się wszystkie substancje, które wywierają jakościowo takie samo działanie jak kwas askorbowy. Witamina C (kwas askorbowy) jest to prosty związek chemiczny, podobny do glukozy występujący w postaci utlenionej (kwas askorbowy) i zredukowanej (kwas dehydroaskorbowy) -ta ostatnia postać wywiera właściwą aktywność witaminy C. Witamina C jest potężnym czynnikiem redukującym (właściwie oksydo-redukującym), który bierze istotny udział w procesach utleniania tkankowego, zwłaszcza w procesach utleniania tkanki łącznej i substancji międzykomórkowej (umożliwia biosyntezę podstawowego składnika tkanki łącznej - kolagenu), w syntezie hormonów kory nadnerczy i insuliny, w syntezie hemoglobiny, w wytwarzaniu przeciwciał, w przemianie hormonów tarczycy i in. Niedobór witaminy C wywołuje zespół chorobowy określany jako gnilec (szkorbut). Obecnie bardzo rzadko spotyka się pełnoobjawowy szkorbut. Ludzie odżywiający się normalnie, tzn. przy zachowaniu przeciętnych norm dietetycznych, otrzymują w nadmiarze witaminę C. Zapotrzebowanie dzienne wynosi u dorosłych 50 - 70 mg, u kobiet ciężarnych - 100 mg, u dzieci 40-80 mg. Witamina C znajduje się w świeżych owocach i jarzynach, a zwłaszcza w porzeczkach, truskawkach, cytrynach, pomarańczach i innych owocach cytrusowych, pomidorach, zielonej papryce, w kapuście, szpinaku i in. W mleku i przetworach mlecznych zawartość witaminy C jest mała. Nie zawierają jej całkowicie -mięso, jaja, suchy groch, fasola, kukurydza oraz przetwory zbożowe. Przy braku witaminy C w pożywieniu objawy szkorbutu pojawiają się dopiero przeciętnie po 4 - 5 miesiącach. W naszych warunkach klimatycznych objawy hipowitaminozy mogą występować w zupełnie szczególnych warunkach - np. u samotnych mężczyzn odżywiających się miesiącami bez jarzyn i owoców, u alkoholików, u przewlekle chorych i in. Mniejszego lub większego stopnia niedobór witaminy C w różnych grupach społecznych w krajach rozwiniętych jest znacznie częstszy niż moglibyśmy się spodziewać. Badania wykonane w ostatnich latach wykazały, że określonego stopnia hipowitaminoza C występuje w populacji miejskiej nawet u 90 - 95% badanych, przy czym szczególnie często stwierdza się ją u ludzi młodych. Badania polskiego naukowca prof. Fr. Venuleta i jego współpracowników wykazały, że praktycznie wszyscy palacze tytoniu mogą cierpieć na niedobór witaminy C. Szkorbut u dorosłego charakteryzują następujące zespoły objawów, -rozpulchnienie, krwawienie z dziąseł wraz z gnilnym ich zapaleniem oraz wypadanie zębów, tzw. naczyniopochodna skaza krwiotoczna (?kruchość? naczyń włosowatych, które pękają pod wpływem najdrobniejszego urazu i wywołują punkcikowate, krwawe wybroczyny), zaburzenia kostnienia. Prowadzi to do ?porowatości? kości, bóli i osłabienia mięśni szkieletowych oraz upośledzenia odporności. Gnilec nie leczony kończy się śmiercią. Witamina C jest stosowana obecnie w lecznictwie bardzo szeroko. Badania w Stanach Zjednoczonych wykazały, że co drugi Amerykanin zażywa witaminę C jako uzupełnienie dostawy z pożywieniem. Przyczyniła się do tego m.in. opinia dwukrotnego laureata nagrody Nobla Paulinga, który podkreślał z naciskiem, że duże dawki witaminy C mogą zapobiegać przeziębieniu oraz znacznie skrócić i złagodzić objawy choroby przeziębieniowej. Aczkolwiek opinia ta budzi wiele kontrowersji, to jednak większość lekarzy uważa, że witamina C może i powinna być stosowana w przeziębieniu. Nie ulega wątpliwości, że witamina C wzmaga odporność zakaźną. Liczne badania kliniczne wykazały, że podawanie dużych dawek witaminy C (1 ~2 g dziennie) skraca czas trwania choroby przeziębieniowej i łagodzi jej objawy (kaszel, katar i ból gardła). Ostatnio wielu ekspertów podkreśla, że odpowiedni poziom witaminy C może mieć określony wpływ na powstawanie nowotworów. Wykazano, że witamina C jako bardzo silny ?przeciwutleniacz? może hamować powstawanie określonych substancji rakotwórczych, m.in. nitrozoamin. Stwierdzono również określoną relację między stężeniem witaminy C w żołądku a wytwarzaniem się zmian przedrakowych komórek błony śluzowej żołądka. Witamina C wywiera również pewne działanie protekcyjne w stosunku do wytwarzania się dyspla-zji szyjki macicy, co uważa się za stan przedrakowy. W każdym razie powyższe obserwacje, łącznie z bardzo zdecydowanym stanowiskiem Paulinga, wskazują na zasadność stosowania witaminy C w dużych dawkach u wszystkich ludzi z podwyższonym ryzykiem choroby nowotworowej. Duże dawki witaminy C powodują obniżenie stężenia cholesterolu we krwi i zmniejszenie ryzyka powstawania zakrzepów w świetle naczyń krwionośnych. Witamina C przyśpiesza gojenie się ran, co uzasadnia stosowanie jej np. w oparzeniach i po zabiegach operacyjnych oraz wywiera korzystny efekt leczniczy w chorobach przyzębia. Niektóre wyniki badań klinicznych wydają się wskazywać, że witamina C wywiera korzystny wpływ na ludzi chorych na cukrzycę, m.in. hamuje zmiany skórne i występowanie chorób dziąseł (przyzębicy) oraz może normalizować upośledzone u cukrzyków gojenie się ran. Już od ponad 35 lat toczy się dyskusja na temat wpływu witaminy C na choroby psychiczne i na działanie leków antypsychotycznych. Większość badaczy uważa za zasadne uzupełnianie leczenia np. schizofrenii czy psychozy maniakalno-depresyjnej podawaniem względnie dużych dawek witaminy C. Witamina C nie jest pozbawiona działań niepożądanych, nawet przy podawaniu jej w dużych dawkach tzn. większych niż 1g dziennie. Może ona przyczynić się do powstawania kamieni w drogach moczowych. U niektórych chorych witamina C może wywoływać biegunki i kolki jelitowe. Witaminę C (kwas askorbowy) stosuje się najczęściej doustnie w drażetkach po 100 i 200 mg (do 900 dziennie), można ją również wstrzykiwać dożylnie w dawce 500 mg.
Witaminy D (kalcyferole)
Właściwości witaminy D (przeciw-krzywiczej) ma wiele związków pochodnych cholesterolu. Nazwa kalcyferol pochodzi od słowa calcium = wapń i ferro = przenosić ~ nazwa ta ma ilustrować fakt, że kalciferol jest witaminą warunkującą gospodarkę wapnia w ustroju. Największe znaczenie ma witamina D2, (ergokalcyferol) i D3 (cholekalcyferol). Witamina D2 powstaje z prowitaminy - ergosterolu znajdującego się m.in. w drożdżach. Witamina D2 znajduje się w mleku, maśle, zwłaszcza zaś w tranie rybim, a powstaje w organizmie w skórze z prowitaminy (dehydrocholesterolu) pod wpływem naświetlania promieniami nadfiołkowymi. Kilkanaście lat temu stwierdzono, że właściwą witaminą D3. jest kalcytriol, natomiast cholekalcyferol jest prowitaminą, ulegającą przekształceniu do kalcytriolu w nerkach. Pochodną witaminy D3 jest alfakalcydol bardzo aktywny i silnie działający metabolit witaminy D3, stosowany w stanach, gdy organizm, ze względu na uszkodzenie nerek, nie jest w stanie przekształcić cholekalcyferolu w kalcyfediol, stosowany u chorych z uszkodzeniem wątroby i nerek, u których stwierdza się objawy hipowitaminozy D. Interesująca jest historia odkrycia witamin D. Już w ubiegłych wiekach zauważono, że w tzw. klimatycznej strefie umiarkowanej w dużym procencie dzieci żyjących w miastach występuje choroba kości, które stają się miękkie i odkształcają się. Nazwano w związku z tym tę chorobę krzywicą (rachitis). Niektórzy sądzili, że jest ona wywołana brakiem świeżego powietrza i słońca, inni natomiast uważali, że chorobę tę wywołuje brak w pożywieniu pewnego nieznanego czynnika. Około 1920 roku farmakolog angielski Mellandy i lekarz niemiecki Huldschinsky wykazali, że oba te przypuszczenia byty słuszne. Okazało się, że krzywicy można zapobiec podając dzieciom tran lub wystawiając je na działania promieni słonecznych. Stwierdzono następnie, że krzywicy można zapobiec naświetlając zarówno pożywienie, jak i całe zwierzę. Te obserwacje doprowadziły do wyizolowania i zidentyfikowania w produktach żywnościowych kalcyferolu i cholekalcyferolu, a w następnych latach stwierdzono, że związki te są przekształcane w organizmie zwierząt i człowieka do aktywnych przeciwkrzywiczo związków. Wyjaśniono również dlaczego tylko dzieci miejskie ze strefy umiarkowanej chorują na krzywicę. W rejonach podzwrotnikowych i równikowych duże nasłonecznienie zapewnia przekształcanie prowitamin D w skórze do aktywnych witamin, natomiast w krajach podbiegunowych ludzie spożywają wiele ryb zawierających dostateczną ilość aktywnych witamin D. Jest zastanawiające, że dopiero w 1976 roku wyjaśniono przyczyny występowania przypadków krzywicy opornych na leczenie witaminą D3. Witaminy D są niezbędnym i podstawowym czynnikiem warunkującym (razem z hormonami przytarczyc -parathormonem i kalcitoniną - wydzielaną również w tarczycy) właściwą gospodarkę wapnia w organizmie. Witaminy D wzmagają przede wszystkim wchłanianie wapnia i fosforanów z przewodu pokarmowego i hamują ich wydzielanie z moczem podwyższając w wyniku tych procesów stężenie wapnia we krwi i zwiększając odkładanie się fosforanu wapnia w kościach. A zatem właściwa mineralizacja kości zależy od obecności i odpowiedniego poziomu witamin D - bez tych witamin wapń nie odkłada się w kościach. Niedobór witamin D powoduje u dzieci krzywicę (rachitis) charakteryzującą się niedostatecznym uwapnieniem kości i następowymi ich zniekształceniami. U dorosłych hipowitaminoza D objawia się rozmiękaniem kości (osteomalacja). W obu postaciach hipowitaminozy dochodzi do zahamowania przyswajania fosforanów wapniowych z moczem oraz obniżenia poziomu wapnia (fosforanów wapnia) we krwi. Podanie witamin D leczy objawy hipowitaminozy, przy czym w krzywicy u ludzi silniej leczniczo i zapobiegawczo działa witamina D3 - z wyjątkiem tych chorych, u których, w wyniku wrodzonego lub nabytego defektu enzymatycznego nerki nie są w stanie przekształcać cholekalcyferolu w jego aktywną postać - kalcytriol. Witaminy D działają poza tym przeciwalergicznie i przeciwzapalnie, głównie przez zwiększenie stężenia wapnia we krwi. Z tego też powodu działają one leczniczo, np. w tężyczce - chorobie wywołanej zmniejszeniem stężenia wapnia we krwi w następstwie niedoboru hormonu przytarczyc (parathormonu). Witaminy D działają również korzystnie w gruźlicy skóry (lupus wulgaris) - mechanizm tego działania nie jest wyjaśniony. Przedawkowanie witamin D wywołuje objawy hiperwitamonozy. Zasadniczym objawem jej jest odwapnienie kości (efekt pozornie paradoksalny), podwyższenie stężenia wapnia we krwi i odkładanie się go w narządach wewnętrznych, zwłaszcza w nerkach. Wapnienie naczyń może powodować ich pękanie. Witaminy D stosuje się przede wszystkim w hipowitaminozie, która wcale nie jest tak rzadka nawet obecnie, jak się wydaje. W niektórych postaciach hipowitaminozy (opornych na działanie witamin D) należy podawać nie cholekalcyferol lecz kalcytriol. Ponadto witaminy D stosuje się (jako leczenie uzupełniające) w gruźlicy skóry, w chorobach alergicznych, w gośćcu stawowym (leczenie uzupełniające), w tężyczce i niedoczynnośd przytarczyc (również jako leczenie uzupełniające) oraz w przewlekłych chorobach nerek z objawami hipowitaminozy D (bóle kości, osłabienie mięśniowe). Najczęściej stosowanym preparatem jest Vitaminum D3 (Vigantol), który podaje się doustnie w dawkach 1000-1500 j.m. dziennie zapobiegawczo i 3000 - 10.000 j.m. leczniczo. Ponadto witaminę D można również stosować domięśniowo (roztwór olejowy) w dawkach 500.000 j.m. jednorazowo (można powtórzyć tę dawkę po 3 miesiącach). U chorych na krzywicę lub osteomalacje, opornych na leczenie witaminą D - należy podawać doustnie Alphacalcidolum w dawkach 0,25 - 1,0 g na dobę.
Witaminy E (tokoferole)
Witaminy E były nazywane dawniej ?witaminami płodności? -tokofero-lami (tokos - płód, pheros - nieść), ze względu na to, że awitaminoza E wywołuje u samic zwierząt doświadczalnych poronienia, a u samców zahamowanie wytwarzania się plemników. Okazało się jednak, że u ludzi witaminy E nie mają takiego działania. Wyróżnia się obecnie 8 tokoferoli o działaniu witaminy E. Największą aktywność ma tokoferol i on występuje w największych ilościach w tkankach zwierząt i człowieka. Tokoferole, są pod względem chemicznym pochodnymi chinonu i należą do najpotężniejszych czynników antyoksydacyjnych odgrywających zasadniczą rolę w oddychaniu tkankowym, a wtórnie w wytwarzaniu energii. Są bardzo aktywnymi ?wyłapywaczami? toksycznych wolnych-rodników-wodorotlenowych, którym przypisuje się m.in. istotną rolę w procesie starzenia się. Wielu ekspertów uważa, że tokoferole powinno określać się jako ?przeciwutleniacze? . ' Nie ulega wątpliwości, że stopniowo poznajemy coraz lepiej rolę witamin E w organizmie, znaczenie ich niedoboru oraz możliwości wykorzystania terapeutycznego, aczkolwiek problemy te ciągle budzą wiele kontrowersji. Witamina E znajduje się w największych ilościach w kiełkach ziaren pszenicy i kukurydzy -zawiera ją również wiele pokarmów pochodzenia roślinnego (ziarna zbóż, oleje roślinne), jak i zwierzęcego (np. jaja). Zapotrzebowanie dzienne na witaminę E wynosi u człowieka 14-19 mg. Wchłania się ona z przewodu pokarmowego i gromadzi głównie w tkance tłuszczowej, która stanowi pewnego rodzaju magazyn tej witaminy, z którego to magazynu wolno się uwalnia i bardzo wolno jest wydalana. Dlatego objawy jej niedoboru mogą występować dopiero po dłuższym czasie braku jej w pożywieniu. Jednakże nie stwierdzono dotychczas występowania pełnego obrazu awitaminozy E u człowieka. Warto podkreślić, że nie stwierdzono dotychczas również objawów hiperwitaminozy E ani u zwierząt ani u ludzi nawet po jej podawaniu w dużych dawkach. Dawki witaminy E są często podawane w jednostkach - należy pamiętać, że 1 jednostka międzynarodowa odpowiada 1 mg octanu a-tokoferolu. Mimo wielu badań doświadczalnych na zwierzętach i klinicznych nie zdołano ustalić właściwej korelacji między objawami jej niedoboru a efektami terapeutycznymi. Próbowano stosować ją w bardzo wielu różnych stanach chorobowych m.in. w stanach skurczowych naczyń krwionośnych (w tzw. chromaniu przestankowym), w zakrzepicy, w miażdżycy (działanie obniżające poziom cholesterolu we krwi), w poronieniach, w impotencji, w chorobach neurologicznych (np. w chorobie Parkinsona, padaczce), w stanach osłabienia mięśni prążkowanych (miasteniach) - nie uzyskano jednakże jednoznacznych i powtarzalnych wyników terapeutycznych. Niektóre badania wydają się wskazywać na korzystny wpływ dużych dawek witaminy E na układ odpornościowy (immunologiczny), wzmożenie zdolności odtruwania (np. związków rakotwórczych - nitrozoamin, toksycznych substancji zawartych w dymie tytoniowym i in). Podsumowując, uważa się obecnie, że zastosowanie lecznicze witaminy E jest bardzo niewielkie. Podaje się ją doustnie w tabletkach i kroplach oraz domięśniowo w dawkach do 400 mg dziennie (najczęściej 200 - 300 mg dziennie).
Witamina F
Nienasycone kwasy tłuszczowe (kwas linolowy, linoienowy, arachidonowy) są niezbędnymi składnikami organizmu, a zespół tych kwasów określa się jako witamina F. Nienasycone kwasy tłuszczowe (przede wszystkim kwas arachidonowy) są niezbędne do wytwarzania tzw. prostanoidów tzn. prostaglandyn, prostacyklin, tromboksanów i in. Niedobór tych kwasów usposabia prawdopodobnie do występowania wyprysków skórnych. Obecnie stosuje się witaminę F w leczeniu określonych chorób skóry (np. zapalenie łojotokowe, czyraczność: przewlekłych chorób wątroby oraz w miażdżycy. Preparatami są: Lipostabil, Essentiale 303 i Linomag (ten ostatni stosuje się zarówno zewnętrznie, jak i doustnie).
Witamina Q 10 (ubichinon)
Witamina Q 10 jest jedyną witaminą odkrytą w drugiej połowie XX wieku. Profesor Pauling znakomity badacz witamin, dwukrotny laureat nagrody Nobla wyraził się tak: ?Koenzym Q 10 (witamina Q 10) jest najważniejszym odkryciem w ostatnich dziesięcioleciach w zakresie wiedzy o naszym pożywieniu. Koenzym Q 10. przywraca sercu jego naturalną witalność. Ja zażywam go codziennie. Witaminę Q 10 (koenzym Q 10) odkrył doktor KarI Folkers wraz ze współpracownikami na Uniwersytecie w Teksasie (USA) uzyskując za to odkrycie i za wyniki późniejszych badań wyjaśniające rolę witaminy Q 10 w organizmie, najwyższe wyróżnienie d!a chemików w Stanach Zjednoczonych' - nagrodę Pristiey'a. Wielu naukowców amerykańskich uważa, że odkrycie koenzymu Q 10 i wyjaśnienie jego roli w organizmie człowieka zostanie wyróżnione nagrodą Nobla. Koenzym Q 10 jest pod względem chemicznym pochodną benzochinonu (nazwa międzynarodowa - ubidekadron). Jest on naturalnym składnikiem komórki człowieka, przy czym podobny, ale nie identyczny, znajduje się w komórkach zwierząt i roślin. Ze względu na jego tak znaczne rozpowszechnienie w przyrodzie nazywa się go ubichinonem (ubitanus-wszechobecny). Organizm człowieka potrzebuje do utrzymania funkcji swoich komórek ubichinonu z łańcuchem o 10 atomach węgla - dlatego nosi nazwę koenzymu Q 10 lub witaminy Q 10. Człowiek z pożywieniem otrzymuje najczęściej ubichinon o innej długości łańcucha węgli, np. z siedmioma węglami (ubichinon Q 7) czy z ośmioma węglami (ubichinon Q 8). Są to prowitaminy, z których tkanki człowieka wytwarzają właściwą witaminę Q 10 . Witamina Q 10 odgrywa istotną rolę w procesach życiowych komórki. Jest niezbędnym elementem łańcucha oddechowego, biorąc udział w przenoszeniu elektronów i protonów. Warunkuje ona wytwarzanie i wykorzystanie wysokoenergetycznych związków fosforowych. Jako fizjologiczny przeciwutleniacz jest ?wyłapywaczem? wolnych rodników wodotlenowych powstających m.in. w procesie starzenia się oraz warunkuje utrzymanie właściwej, fizykochemicznej struktury błon komórkowych i mitochondrii. Kilkadziesiąt lat temu zwrócono uwagę, że zarówno w fizjologicznym procesie starzenia się, jak i w niedożywieniu, w nadmiernym wysiłku fizycznym, jak też w następstwie wielu procesów chorobowych dochodzi do niedoboru koenzymu Q 10 w organizmie. Tak np. u ludzi starych (77 - 81 lat) stężenie koenzymu Q 10 w mięśniu sercowym jest ponad 2-krotnie niższe niż u ludzi młodych. Witamina Q 10 podawana w dawkach farmakologicznych, tzn. przekraczających zapotrzebowanie dzienne, działa przede wszystkim hipotensyjnie (tzn. obniża ciśnienie tętnicze krwi), poprawia ukrwienie i zmniejsza zapotrzebowanie na tleń mięśnia sercowego. Już kilkadziesiąt lat temu Folkers i jego współpracownicy stwierdzili, że obniżenie zawartości witaminy Q 10 w mięśniu sercowym prowadzi do tzw. defektu (lub deficytu) bioenergetycznego, co dramatycznie odbija się na jego czynności. Mięsień serca musi otrzymać stałą dostawę energii, której uzyskanie nie wymaga tlenu. Małe stężenie witaminy Q 10 w mięśniu sercowym upośledza oddychanie komórek tego mięśnia i prowadzi do jego niewydolności. Podawanie koenzymu Q 10 może znormalizować procesy biochemiczne w sercu i może poprawić jogo stan funkcjonalny. Witamina Q 10 pobudza układ immunologiczny i wzmaga odporność organizmu. Wykazano to zarówno w doświadczeniach na zwierzętach, jak i na ludziach. U myszy zarażonych bardzo groźnymi drobnoustrojami, jak pałeczka ropy błękitnej, gronkowiec złocisty i in., podawanie tej witaminy wyraźnie zwiększa przeżywalność zwierząt. U ludzi wykazano korzystny wpływ podawania witaminy Q 10 na profilaktykę i przebieg chorób zakaźnych. Uzyskano nawet pewne efekty lecznicze w zakażeniach u chorych na AIDS. Koenzym Q 10 obniża poziom glukozy u chorych z cukrzycą. Opisywano przypadki, w których w wyniku podawania koenzymu Q 10 można było wycofać się z leczenia insuliną. Ze względu na pobudzający wpływ witaminy Q 10 na procesy spalania zrozumiałe staje się jego korzystne działanie w otyłości, jak również w różnego rodzaju zatruciach. Procesy odtruwania zależą od sprawności procesów utleniania do czego niezbędna jest witamina Q 10. Szczególnie spektakularne wyniki uzyskano w zakresie zmniejszania toksyczności leków. Okazało się, że podawaniem tej witaminy można wyraźnie zmniejszyć np. toksyczne działanie adriamycyny (lek przeciwnowotworowy), jak i niekorzystne działanie kardiodepresyjne niektórych leków stosowanych przeciw niemiarowości serca (niektóre tzw. betablokery). Stwierdzono, że witaminę Q 10 można z pewną emfazą nazwać ?witaminą młodości? . U zwierząt wykazano jej korzystny wpływ na procesy starzenia się. U myszy otrzymujących koenzym Q uzyskano przedłużenie życia o ponad 50%. Podawanie koenzymu Q 10' ludziom starym wyraźnie zwiększa ich witalność. Witamina Q 10 działa również pobudzająco na procesy naprawcze. Ze względu na to oraz biorąc pod uwagę jej wpływ na procesy odpornościowe, trudno się dziwić, że witamina Q 10 wpływa korzystnie na choroby przyzębia - szczególnie na paradontozę. Ze względu na opisane powyżej efekty farmakologiczne, witamina Q 10 znalazła obecnie szerokie zastosowanie w lecznictwie - zarówno w profilaktyce, jak i leczeniu wielu chorób. Stosuje się przede wszystkim w tzw. kardiomiopatiach (zwyrodnieniach mięśnia sercowego) związanych z niewydolnością serca), w dusznicy bolesnej, w niemiarowościach, szczególnie w nadciśnieniu, podaje się ją w celu ochrony mięśnia sercowego przed toksycznym działaniem niektórych leków. Jest pełne uzasadnienie do stosowania witaminy Q 10 w cukrzycy, otyłości, u ludzi starych, w celu poprawienia wydolności fizycznej oraz w chorobach przyzębia (w paradontozie). Witamina Q10 jest praktycznie pozbawiona działania toksycznego. Obserwacje i badania przeprowadzane na tysiącach pacjentów wykazały. że u kilku maksymalnie na tysiąc mogą wystąpić nieznaczne zaburzenia gastryczne. Należy podkreślić, że witamina Q jest witaminą nierozpuszczalną w wodzie, natomiast dobrze w tłuszczach. Wchłania się tylko w obecności tłuszczy - z tego powodu należy ją podawać w postaci preparatów w kapsułkach zawierających ciała tłuszczowate - np. lecytynę. Koenzym Q 10 podaje się średnio w dawkach 30 - 90 mg dziennie. W niektórych stanach chorobowych np. w kardiomiopatiach, nadciśnieniu -należy podawać dawki większe co najmniej 120 mg dziennie.
Materiał ukazał się w październikowym wydaniu Magazynu Lekarzy KONSYLIARZ 2004r.




